Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Jak rozmawiać z dzieckiem, kiedy pojawi się problem?
Aby przyjrzeć się istocie problemu i rozpoznać, z jakim rodzajem problemu mamy do czynienia, trzeba zdobyć się na szczerą rozmowę z dzieckiem.
Istotne jest, jakie formy z prezentowanych możliwości oferowanych przez Internet wybiera dziecko i ile czasu temu poświęca. Warto rozróżnić, kiedy poruszanie po Internecie staje się niebezpieczne, a kiedy jest formą nieszkodliwej rozrywki.
Podstawą wszelkiego kontaktu między osobą dorosłą a dzieckiem jest uważna rozmowa. Czujność i otwartość na to, o czym dziecko mówi i co ma na myśli, może uchronić dorosłego przed tzw. syndromem niewidzenia problemu.
Dziecko zawsze opowie nam o tym, czego doświadcza i co się z nim dzieje, używając swojego języka, którego, niestety, my dorośli często nie rozumiemy czy nie chcemy pojąć. Jeśli zdecydujesz się na rozmowę z dzieckiem, warto się do niej przygotować.
Mowa ciała a mówienie prawdy przez dziecko
Dziecko, które mówi prawdę, łatwo nawiązuje kontakt wzrokowy. Jego postawa jest rozluźniona, nastrój wesoły. Jest rozmowne i samo podejmuje wątki. Odpowiada na pytania i potrafi zażartować.
Dziecko, które nie mówi prawdy, lawiruje, najczęściej nie patrzy w oczy, spuszcza wzrok lub koncentruje spojrzenie na czymś w oddali. W mniejszym lub większym stopniu krzyżuje swoje ciało. Sprawia wrażenie obojętnego, nie wiedzącego, w czym problem, śpieszącego się, aroganckiego lub nawet agresywnego. Nie ufa dorosłemu na tyle, żeby z nim rozmawiać.
Dziecko, które boi się ujawnić prawdę, jest ogólnie nerwowe w kontakcie. Przygryza wargi lub obgryza paznokcie, skubie skórki przy paznokciach, wyłamuje palce lub nerwowo się uśmiecha, tak by jak najszybciej zbagatelizować problem. Jeśli nawiązuje kontakt wzrokowy, jest szansa na rozmowę.
Dziecko, które nic nie mówi. Niebezpieczeństwo jest zawsze w takiej postawie dziecka, które wcześniej miało z nami dobry kontakt, a teraz bez znanej nam przyczyny tego kontaktu nie podejmuje. Jeśli jednocześnie dziecko zachowuje się dziwnie, wyobcowuje się, przebywa samo, rozmawia tylko z sobą, jest nielogiczne i niespójne w wypowiedziach, nie kończy zdań itd. i trwa to od dłuższego czasu (bez poprawy), sprawa może być poważniejsza. Dziecko powinno zostać zbadane przez psychologa lub psychiatrę.
Aura sprzyjająca rozmowie, czyli sposób na dobry dialog między rodzicem a dzieckiem
Jednym z ważniejszych cech dobrej rozmowy jest zapewnienie spokojnego miejsca, w którym nikt nie będzie przeszkadzał. Zarówno dziecko, jak i ty musicie zająć wygodną dla siebie pozycję.
Ważne jest, by pokój był w miarę możliwości w tonacjach i barwach neutralnych, by sprzyjał spokojnej wypowiedzi.
Dziecko nie może czuć się zdominowane przez postawę dorosłego - wyrównania poziomu siedzenia daje szansę na rozmowę w cztery oczy.
Postawa dorosłego nie może być zamykająca i oskarżająca - brak kontaktu wzrokowego, ponaglanie wypowiedzi, skrzyżowane ręce i nogi itp.
Dorosły powinien dawać wyraz swemu rozumieniu problemu, np. przez przyjazne potakiwanie. W ten sposób daje poczucie bezpieczeństwa i buduje most zaufania.
Czas i miejsce muszą być przede wszystkim uzgodnione z dzieckiem. Ponaglanie czy naciskanie dziecka na rozmowę może przynieść odwrotny skutek. Gotowość do rozmowy muszą mieć obie strony, ale przede wszystkim dziecko.
Sposób, w jaki będzie przeprowadzona rozmowa, też powinno narzucić dziecko. Oczywiście można w delikatny sposób nakierowywać rozmowę na odpowiednie tory, ale bez poczucia nacisku.
Poczucie zaufania i bezpieczeństwa
Nie warto obiecywać dziecku tego, czego się nie spełni. Zdradzone zapewniania są kłamstwem i receptą raczej na zbudowanie muru między nami a dzieckiem. Jeśli wiemy, że nie będziemy mogli dotrzymać danej obietnicy, uprzedźmy o tym lojalnie. W ten sposób jesteśmy wiarygodni w oczach dziecka, a ono zdaje sobie sprawę, że może nam zaufać.
Jeśli jesteśmy przygotowani na usłyszenie prawdy, niekiedy niezbyt przyjemnych słów dla naszych uszu, to musimy pamiętać, że nie możemy za nie karać, obwiniać, negować itd. Dziecku także było trudno o tym powiedzieć. Ale otworzyło się przed nami, gdyż nam zaufało. Każdy popełnia błędy, a zrozumienie ich i akceptacja są motorem do poszukiwania lepszego życia. W sytuacji porażki dziecko przede wszystkim potrzebuje wsparcia i ochrony. Przy czym wsparcie i ochrona rozumiane są nie jako pobłażliwość, ale jako zrozumienie i bycie konsekwentnym. Ważne jest, by w nauce słuchania uczestniczyły nie tylko uszy, ale także serce i rozum.
Rodzicom na sto lat wystarczy wyobraźni podsuwającej obrazy niebezpieczeństw czyhających na ich dziecko. Media wciąż informują o mrożących krew w żyłach wypadkach.
Niektórzy rodzice przypominają sobie również, jakie szalone pomysły sami mieli w tym wieku. I niepokój rośnie.
Nauka odpowiedzialności
Czas wziąć głębszy oddech i zadbać o równowagę. Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę z istnienia zagrożeń, bo to pomoże znaleźć sposoby na ich uniknięcie. Jeśli jednak można pomyśleć o niebezpieczeństwie, należy również przypomnieć sobie, że wy jako nastolatki poradziliście sobie w wielu sytuacjach. Nie ma powodu, żeby z waszym dzieckiem było inaczej. Warto dostrzec, w ile umiejętności je wyposażyliście, z ilu kłopotów na drodze rozwoju wybrnęło.Za każdym razem, gdy pozwoliliście dziecku, by samo poszło do sklepu, uczyliście je samodzielności. Gdy zapowiadaliście konsekwencje i potem pozwalaliście dziecku ich doświadczyć, uczyliście, że każdy wybór ma skutek. Gdy mogło wybrać kolor swetra, sposób spędzenia wolnego czasu, uczyliście je podejmowania decyzji, zgadzania i niezgadzania się na coś. Kiedy mogło przyjść do was i opowiedzieć o swoich kłopotach, gdy razem zastanawialiście się, jak sobie z nimi poradzić - uczyliście dziecko, że cokolwiek się stanie, ma w was oparcie i że można znaleźć wyjście z każdej sytuacji.
Wiedzą, co dobre
Wspieracie dziecko od chwili, gdy tylko pojawiło się na świecie. Odpowiadając na jego pytania, tłumaczyliście mu świat adekwatnie do jego wieku i potrzeb. Przekazywaliście swoje wartości, umiejętności, a nawet poczucie humoru. Teraz pojawiają się wątpliwości, co i ile z tego przyswoiła wasza pociecha. Na pierwszy rzut oka zachowuje się tak, jakby niewiele się nauczyło. Gdy dopadną was wątpliwości, warto pamiętać, że poglądy i opinie rodziców wygłaszane podczas lat wychowywania były i są dla dzieci wzorem. Nastolatki nie przyznają się do tego, krzyczą i chcą mieć ostatnie słowo. Kiedy zaś są z rówieśnikami, powtarzają często słowo w słowo wasze kwestie jako swoje własne. Czasem rodzice obawiają się, że jeśli poruszą jakiś temat z dzieckiem, tym samym wprowadzą go w krąg jego zainteresowań, być może nieświadomie nakłonią do czegoś złego. Ilekroć wyraźnie prezentowaliście swoje stanowisko, np. w kwestii narkotyków czy współżycia seksualnego, tyle razy wasz nastolatek poznawał wasze poglądy. Będzie miał się na czym oprzeć, gdy stanie w obliczu wyboru.